Złota polska jesień w Karkonoszach: Śnieżka

W tym roku jesień przyniosła nam iście pocztówkowe krajobrazy. Najpierw cieszyłam się nimi w Tatrach, a potem we wrocławskich parkach. Pozostał jednak niedosyt, jak zwykle. Decyzja zapadła w chwilę – Karkonosze. Ostatni raz dobrą widoczność ze Śnieżki miałam kilka lat temu, więc wybór padł na ten popularny cel. Dodatkowym czynnikiem był test biletu zintegrowanego na …

Solo czy w grupie? Druga strona medalu.

O plusach i zaletach podróżowania solo już trochę napisałam. Wspomniałam jednak, że jest kilka istotnych wad i czuję się w obowiązku przedstawić kilka z nich. Nie wpływa to na moje postrzeganie tematu, jednakże dobrze uzupełnia zagadnienie. 1. Niebezpieczeństwo Wiele osób wspomina o nim w przypadku samotnych wyjazdów. To złożony temat. Pomijając zwykłą głupotę i brawurę, …

Sama w góry? Zwariowałaś?! Samotne podróżowanie.

Każdy, kto mnie zna lub spotkał przynajmniej kilka razy, wie doskonale, że w górach jestem zawsze. Czasem fizycznie, a czasem myślami przy książce lub dobrym dokumencie. Zazwyczaj słyszę wtedy, że znajomi chętnie skorzystają z moich porad na temat tras wycieczkowych, ktoś skomentuje zdjęcia z miejsc, do których sam z różnych powodów się nie wybierze, ktoś …

Spotkanie jesieni z zimą: Szpiglasowy Wierch

Podobnie jak opisany wcześniej Wołowiec, Szpiglasowy Wierch jest świetną propozycją na pierwszy dwutysięcznik, tym razem w Tatrach Wysokich. Wchodzimy na niego tak zwaną ceprostradą, czyli żółtym szlakiem z Morskiego Oka, który ma postać ścieżki, ułożonej z kamieni. Drugi wariant wejścia prowadzi z Doliny Pięciu Stawów Polskich i jest nieco trudniejszy. Myślę, że nie jest to …

Do trzech razy sztuka: Wołowiec przez Grzesia i Rakoń

Tatry Zachodnie. Wystarczy spojrzeć na dowolne ich zdjęcie, by dojść do wniosku, że jedyna trudność w wędrówkach polega na wypracowaniu w miarę dobrej kondycji. Jak jednak wiecie z jednej z moich relacji, nie warto sugerować się pierwszym wrażeniem, bo te rejony mogą być równie niebezpieczne jak Tatry Wysokie.Przekonałam się o tym dwukrotnie – pierwszym razem …

Wanda Rutkiewicz – biografia

Książki o tematyce górskiej zajmują w mojej biblioteczce i życiu wiele miejsca i czasu. Kiedy nie mogę być w górach, nadrabiam czytaniem o nich. Zakup biografii Wandy był naturalnym wyborem, nie tylko z powodu motywu przewodniego, ale i ogromnej fascynacji jej postacią. Gdybym miała znaleźć jedno słowo na jej określenie, powiedziałabym, że była nierozumiana. Rozumiem …

Tatry: Rysy od strony polskiej

Przyznacie, że ludzie mają obsesję na punkcie NAJ. Każdy ulega tej magii. Rankingi najbardziej wpływowych ludzi, najpiękniejszych kobiet świata, najwyższych szczytów na Ziemi czy też najszybszych biegaczy z dalekich zakątków. Nie ma w tym nic złego – sama od dawna marzyłam o zdobyciu najwyższego szczytu w Polsce. Tę wiekopomną chwilę zaplanowałam na wrzesień 2016 roku. …

Rudawy Janowickie: Sokolik i Krzyżna Góra

Czy wspominałam kiedyś, że tak zwany przypał to moje drugie imię? Pewnie nie raz. Trasę na Sokolik planowałam zrealizować już zimą 2016 r. Sprawdziłam więc pociągi, mapę, czas przejścia i ewentualne alternatywy na pętelkę do stacji PKP. Nie sprawdziłam tylko jednego – pogody. Drobiazg. Okazało się, że tego dnia prognozowano śnieżycę, ale to nie wszystko. …