Góry

Beskid Żywiecki: Czantoria i Soszów. Rzecz o mikrourlopach

2020 rok jest specyficzny nie tylko z uwagi na COVID-19. To u mnie czas nieustającej rewolucji – zmiana pracy, budowa domu i dość dynamiczny rozwój własnej firmy. O typowym, 2-tygodniowym urlopie nie ma mowy. Praktykuję więc coś, w co wierzę od lat – mikrourlopy. Krótkie, maksymalnie 3-dniowe wyjazdy i ładowanie baterii. Tak było i tym …

Góry Sowie: Kalenica o zachodzie słońca

Od kilku dni czułam ogromną potrzebę samotnego i spokojnego wyjazdu. W moim życiu szykują się ogromne zmiany i potrzebowałam sobie wszystko przemyśleć w spokoju i uważności na te myśli i emocje. Bez robienia spektakularnych tras – spokojnie i przyjemnie. W sobotnie popołudnie dotarłam na parking przy Przełęczy Jugowskiej, skąd udałam się do mojej ukochanej Zygmuntówki. …

Karkonosze: Chojnik i kąpiel w Przesiece

Tę trasę wymyśliłam z założeniem, że ma być krótko, lekko i przyjemnie z bonusem w postaci lodowatej kąpieli w Przesiece. Choć została ona nieco zmodyfikowana w trakcie, wyszło super.  Zamek Chojnik Wyruszyliśmy z parkingu pod Chojnikiem – 7-osobowa ekipa i pies. Zamek był pierwszym dłuższym przystankiem, na którym posililiśmy się i niespiesznie oddaliśmy jego zwiedzaniu. …

Rudawy Janowickie: Sokoliki Wschód i zachód słońca

To był impuls. Będąc jedną nogą w łóżku, poczułam,że muszę zrobić coś teraz, natychmiast. Pobiegłam do szafy, wyciągnęłam plecak i spakowałam wszystko, co niezbędne. Decyzja zapadła – prosto zza biurka ruszam w Rudawy Janowickie, a dokładniej Sokoliki.  W piątkowy wieczór podziwiam zachód słońca na Krzyżnej Górze, zaś kilka godzin później witam dzień na Sokoliku Wielkim.  …

Zrób coś po raz pierwszy!

W pierwszym roku swojego życia niemal każdego dnia przeżywaliśmy coś po raz pierwszy – pierwszy uśmiech, pierwszy ząb, pierwszy krok i pierwsze słowo. Na dalszych etapach życia zapewne miało to miejsce rzadziej, ale wciąż się pojawiało aż do momentu, gdy przyszła praca, rachunki do zapłacenia i super ważny program w TV.  A gdyby tak robić …

Tatry: Kopa Kondracka i Giewont

Tydzień przed świąteczną przerwą wielkanocną poczułam TEN impuls nie do zwalczenia. Może on oznaczać tylko jedno: natychmiast jechać. Błyskawicznie zarezerwowałam nocny przejazd i nocleg, by tydzień później znaleźć się w moim miejscu na ziemi – w Tatrach. Jak pomyślałam, tak zrobiłam i o 6 rano w sobotni poranek znalazłam się w taksówce, która dowiozła mnie …

Hala Gąsienicowa – przez Boczań czy Dolinę Jaworzynki?

Jak najlepiej dotrzeć na Halę Gąsienicową z Kuźnic? To pytanie pojawia się często, gdy przychodzi nam wybrać wariant dotarcia do tego urokliwego miejsca na mapie Tatr. Idealnym rozwiązaniem byłoby wejść jednym szlakiem, a zejść drugim, jednak zdaję sobie sprawę, że nie zawsze jest to możliwe – na przykład, gdy schodzimy z Kasprowego Wierchu. Postaram się …